Pół roku studiów za mną, jeszcze pół przede mną i egzamin. Nie wiem jak to się dzieje, kiedy jest się w szkole, czeka się na ten okres w życiu bez nauki i egzaminów, sprawdzianów itp. Potem przychodzi pora na studia i kolejne egzaminy jeszcze trudniejsze z jeszcze większą ilością materiału do zaliczenia. I znowu jest ten czas pod koniec, kiedy nie chcesz już więcej egzaminów. I jak to się dzieje, że robię kolejne studia, kolejne egzaminy?