Ostatnio nasz mały koci towarzysz rozrabia po całości. Coś czego nie polecam i co sprawiło, że musimy zamontować zabezpieczenia dziecięce na kota to sytuacja, kiedy wracasz do domu a wszystko z szaf jest powyciągane i leży na podłodze. Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy to "było włamanie?" a później po środku tego wszystkiego siedzi zadowolone ze wszystkiego a przede wszystkim zadowolone z siebie małe stworzonko. I jeszcze tylko spojrzenie jak u kota ze Shreka i już wiesz, że kociakowi ujdzie to na sucho. Dzisiejszy przepis jest właśnie na takie popołudnia, kiedy trzeba zrobić porządki, uprać co trzeba, a nie ma za dużo czasu na gotowanie i pieczenie. Przepis jest naprawdę prosty i smaczny.