Przez ostatni rok tyle w Naszym życiu działo się i tyle pozmieniało, że aż ciężko wyliczyć wszystko. W przerwach między kolejnymi niespodziankami, które  Nam życie sprawiło, raz dobrymi i niestety też tymi złymi musieliśmy sami się odnaleźć i nabrać sił na kolejną rundę walki. Walki.. o siebie.. o nas... o to co jest ważne, a co nie.. I ile więcej spokoju ducha można zyskać ustawiając odpowiednie priorytety i odpuszczając sprawy, które po prostu muszą poczekać na swoją kolej. W tych przerwach dzielnie M. pracował również nad nową odsłoną bloga - a uwierzcie mi przez ten rok niewiele było takich przerw. A czas pokaże co jeszcze Nas czeka. Oby już tylko tego dobrego.