Penne ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Jak pisałam kilka wpisów temu – pobieramy się. A w związku z tym mamy całe mnóstwo wydatków i spraw do załatwiania. Pierwszym i najważniejszym było załatwienie samego ślubu, a ponieważ zdecydowaliśmy się na ślub cywilny i to w USC, nie mieliśmy problemu z załatwieniem tego. Niestety, problem pojawił się na etapie wybierania daty i godziny samej ceremonii. Jak okazało się na miejscu… letnie miesiące cieszą się bardzo dużą popularnością wśród osób, które chcą się pobrać…. i w związku z tym zostały nam ostatnie godziny oraz dni do wyboru. Cóż… Trzeba było wybrać to wybraliśmy najlepiej jak się dało spośród tego co zostało wolne.  A skoro stwierdziliśmy, że nie będziemy robić wesela tylko obiad dla najbliższych to kolejnym zadaniem było znalezienie lokalu na obiad po ślubie. I tu się zaczęły schody.. Odwiedzanie restauracji, miliony maili wysłanych z zapytaniem ofertowym, a kolejne pomysły przeganiały te poprzednie. Czyste restauracyjne szaleństwo. Po miesiącu, albo dwóch… męczeniu wszystkich przyjaciół z pytaniami o to czy słyszeli coś o tym lokalu, albo czy znają jakieś fajne miejsce gdzie można dobrze zjeść. Znaleźliśmy to miejsce. Ten lokal. To menu.

Składniki

  • 250 g makaronu penne
  • 2-3 garści szpinaku
  • 200 g dyni piżmowej
  • 1 słoik suszonych pomidorów
  • oliwa
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • sól morska
  • mielony czarny pieprz

Sposób przygotowania

Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie.

Dynię obrać i pokroić w małą kostkę. Suszone pomidory odsączyć z nadmiaru oleju i pokroić w kostkę.

Na patelni o wysokich brzegach rozgrzać oliwę, dorzucić pokrojoną dynię. Smażyć, przez 5 -10 minut, aż będzie miękka.

Następnie dodać suszone pomidory i szpinak. Przyprawić solą i pieprzem, słodką papryką do smaku.

Do warzyw dodać ugotowany makaron  z odrobiną wody z gotowania.

Wszystko wymieszać i smażyć przez kolejne 5- 10 minut.

Brak komentarzy